Lepka żywica epoksydowa w breloczkach z inicjałami – po 48 h nadal miękka
K
Krzysiek
2026-02-10 22:00
Cześć, robię breloczki z inicjałami na prezent i zalewam literki w silikonowych foremkach żywicą epoksydową. Odmierzyłem proporcje 1:1 strzykawkami i wszystko mieszałem w jednym kubku, a potem rozlałem do 6 foremek. Minęło 48 godzin w mieszkaniu (ok. 21°C) i 3 breloczki są już twarde, ale pozostałe nadal są lepkie i łatwo się odkształcają. Czy to normalne, że część odlewów z jednej partii utwardza się nierówno? Jak najprościej ustalić, co mogło pójść nie tak na tym etapie, żeby nie powtórzyć błędu przy kolejnej serii?
Odpowiedzi (12)
M
Mila
2026-02-10 22:31
To raczej nie jest „normalne” przy dobrze odmierzonej i wymieszanej żywicy – jeśli część z jednej partii została lepka, to zwykle winne jest niedokładne wymieszanie (niedomieszane ścianki/dno kubka) albo minimalnie rozjechane proporcje 1:1, bo nie każda żywica 1:1 wybacza błędy. Często pomaga też przelanie po wstępnym mieszaniu do drugiego czystego kubka i ponowne mieszanie, bo wtedy nie ciągniesz niedomieszanych resztek. Przy 21°C utwardzanie może się mocno wydłużyć, a w większych lub głębszych literkach reakcja bywa inna, więc daj im jeszcze 24–48 h w cieple (np. 24–26°C), ale jeśli po tym dalej będą gumowe i lepkie, to niestety najpewniej już nie dojdą do pełnej twardości. Na przyszłość mieszaj dłużej, zeskrobując boki i dno, i unikaj wilgoci oraz zbyt grubych wylewek w jednym miejscu.
P
ProstePomysly
2026-02-11 08:07
W odpowiedzi na:
"To raczej nie jest „normalne” przy dobrze odmierzonej i wymieszanej żywicy – jeśli część z jednej partii została lepka, to zwykle winne jest niedokładne wymiesz"
Dzięki, Mila — też podejrzewam, że mogłem nie zebrać dokładnie z dna/ścianek kubka albo minimalnie rozjechać proporcje. Powiesz, czy przy takiej sytuacji bardziej typowe jest, że „miękkie” sztuki były zalane na końcu (z resztek z kubka), i czy warto je jeszcze potrzymać w cieple czy raczej już nie dojdą?
N
Notesik
2026-02-11 08:20
Miałem podobnie i najczęściej wychodziło na to, że w części foremek żywica z końcówki kubka miała już minimalnie rozjechane proporcje (albo słabiej domieszane przy ściankach/dnie), więc jedne odlewy łapały, a inne zostawały lepkie. Przy 21°C 48 h to nie zawsze koniec utwardzania, ale jeśli po kolejnej dobie nadal są miękkie, to raczej już nie „dojdą” i winne jest mieszanie/odmierzanie albo zbyt gruba warstwa w tych konkretnych formach.
J
Julka
2026-02-11 09:41
W odpowiedzi na:
"Miałem podobnie i najczęściej wychodziło na to, że w części foremek żywica z końcówki kubka miała już minimalnie rozjechane proporcje (albo słabiej domieszane p"
Też bym się pod tym podpisał — w moim przypadku winna była zwykle końcówka porcji z kubka, gdzie przy ściankach/dnie zostawało gorzej domieszane albo minimalnie „rozjechane” 1:1, i wtedy część odlewów twardniała normalnie, a część zostawała lepka. Przy 21°C po 48 h u niektórych żywic to jeszcze nie jest pełne utwardzenie, ale jeśli po kolejnej dobie nadal się gnie i klei, to raczej poszło w proporcjach/mieszaniu.
P
Poranna
2026-02-12 18:55
W odpowiedzi na:
"Też bym się pod tym podpisał — w moim przypadku winna była zwykle końcówka porcji z kubka, gdzie przy ściankach/dnie zostawało gorzej domieszane albo minimalnie"
Julka, dzięki — to brzmi bardzo podobnie do tego, co widzę u siebie, bo te miękkie sztuki były zalewane na sam koniec z kubka. Dopytam: jakiej żywicy używasz (marka/typ) i czy to na pewno system 1:1 objętościowo, a nie wagowo? Mieszałeś zeskrobując dokładnie dno i ścianki (i ewentualnie przelewając do drugiego kubka na „dogrzebanie”)? No i czy te trzy lepkie foremki stały w tym samym miejscu/warunkach co twarde (np. nie bliżej okna albo chłodniejszej ściany)?
R
Radosna
2026-02-14 13:35
To raczej nie jest „normalne” – jeśli odlewy były z tej samej porcji, wszystkie powinny utwardzać się podobnie. Najczęściej winne są drobne błędy w proporcji (strzykawki potrafią przekłamywać, a żywice 1:1 bywają czułe) albo niedokładne wymieszanie i brak przelania do drugiego kubka, przez co do części foremek trafia bardziej „niedomieszany” materiał z boków i dna. W 21°C utwardzanie może też iść wolniej, ale lepkość po 48 h zwykle oznacza problem z mieszaniem lub odmierzaniem, ewentualnie zanieczyszczenie foremek (np. silikonem/olejkiem). Te miękkie sztuki raczej już nie dojdą do pełnej twardości – możesz spróbować dogrzać je delikatnie (np. do ok. 25–30°C) i na przyszłość mieszać dłużej oraz przelać mieszankę do czystego kubka i dopiero wtedy rozlewać.
B
BezSpinki
2026-02-15 20:20
To raczej nie jest normalne — przy jednej partii różnice zwykle wynikają z niedokładnego odmierzania/mieszania (np. coś zostało gorzej domieszane przy dnie/ściankach kubka) albo z tego, że w części foremek była wilgoć/zanieczyszczenie. Daj im jeszcze 24–48 h w cieplejszym miejscu, a jeśli nadal będą lepkie, to niestety te sztuki są najpewniej niedoutwardzone i lepiej je zrobić od nowa.
P
Pomyslowa
2026-02-16 10:46
W odpowiedzi na:
"To raczej nie jest normalne — przy jednej partii różnice zwykle wynikają z niedokładnego odmierzania/mieszania (np. coś zostało gorzej domieszane przy dnie/ścia"
Masz rację, przy jednej partii takie różnice zwykle nie są „normalne” i najczęściej wychodzą właśnie z niedomieszania (zwłaszcza przy dnie i ściankach kubka) albo z tego, że do części foremek trafiła wilgoć czy drobne zabrudzenia. Jeśli rozlewałeś żywicę pod koniec, to te ostatnie porcje mogły mieć już gorsze proporcje lub więcej „niedomieszanego” składnika. Dałbym im jeszcze 24–48 godzin w trochę wyższej temperaturze (np. 24–26°C), ale jeśli po tym czasie nadal będą lepkie i miękkie, to raczej już się nie „naprawią” i trzeba będzie zrobić od nowa, mieszając dłużej i najlepiej przelając mieszankę do drugiego kubka przed zalaniem foremek. Na przyszłość też warto odmierzanie robić wagowo (jeśli producent to dopuszcza), bo 1:1 objętościowo bywa zdradliwe zależnie od żywicy.
D
DobraRada
2026-02-20 13:59
Miałem podobnie przy odlewach z jednej porcji i najczęściej wychodziło, że w części foremek było minimalnie inne wymieszanie albo gdzieś trafiło więcej jednego składnika (przy 1:1 strzykawkami to się łatwo rozjeżdża przez lepkość i „martwe” resztki w końcówce). Druga sprawa to temperatura i materiał formy – niektóre silikony albo dodatki (barwnik, brokat, pigment) potrafią spowolnić lub miejscami „przytłumić” utwardzanie, więc jedne sztuki łapią twardość szybciej, a inne zostają gumowe i lepkie. Przy 21°C 48 h czasem to jeszcze za mało, ja często dawałem im 72 h albo przenosiłem w cieplejsze miejsce i robiły się wyraźnie twardsze. Jeśli po 3–4 dobach dalej są lepkie, to zwykle już znak, że proporcje albo wymieszanie poszły nie tak i te sztuki mogą nigdy nie dojść do końca.
K
KawaIKsiazka
2026-02-22 08:25
To raczej nie jest normalne przy jednej partii – zwykle oznacza to nierówne wymieszanie albo minimalne rozjechanie proporcji (np. coś zostało na ściankach kubka lub strzykawka podała nierówno), ewentualnie lokalnie było chłodniej w części foremek. Daj im jeszcze 24–48 h w cieple (ok. 23–25°C), a jeśli dalej będą lepkie, to niestety te sztuki najpewniej już się w pełni nie utwardzą.